Batman i Superman w jednym stali domu

Jeśli ktoś przeciera oczy ze zdumienia, że Batman walczy z Supermanem, nie ma prawa nazywać się fanem popkultury.

Ta historia jest przecież starsza od pierwszego „Batmana” Tima Burtona i przeszła już dawno do klasyki batmanowskiego kanonu – nawet jeśli pierwotnie miała być antykanoniczna. Rzecz nazywała się „The Dark Knight Returns” i opowiadała o 55-letnim Brucie Waynie, który wypadł już dawno z obiegu, lecz – w obliczu zła, które znów nawiedza jego rodzinne Gotham City – postanawia raz jeszcze założyć maskę i pelerynę. Brzmi znajomo? Oczywiście – przecież ten motyw wykorzystał Christopher Nolan w „The Dark Knight Rises”, ostatniej części swojej genialnej trylogii.

darkknightreturns

55-letni Bruce Wayne przemierza ulice Gotham City

W oryginalnym komiksie Franka Millera z 1986 roku powrót Batmana wcale nie jest mile widziany. Władze amerykańskie wyjęły bowiem spod prawa superbohaterów, uznających się za samozwańczych obrońców porządku publicznego. Wyjątkiem pozostaje pracujący dla rządu Superman. I to właśnie jemu zlecone zostaje zgładzenie Batmana.

Dark_knight_returns

Tak więc do wszystkich zadziwionych: crack a comicbook people, will ya? A dla leniwych – parę lat temu na podstawie komiksu zrealizowano pełnometrażowy film animowany „Batman: The Dark Knight Returns”. I ostatnia uwaga: wchodzący na ekrany film „Batman v Superman: Dawn of Justice” jest oparty tylko na pewnych motywach książki Franka Millera. Zatem tak czy inaczej sięgnąć trzeba do oryginału.

Dodaj komentarz