Film

Trzeba było afery Weinsteina, aby nastąpił upadek Louisa C.K., od wielu lat oskarżanego (choć dotąd nie wprost) o „niewłaściwe zachowanie seksualne”.

Czytaj dalej

François Ozon jest twórcą o zmyśle estetycznym na tyle zamerykanizowanym, że jego filmy prawie pozbawione są charakterystycznej dla kina francuskiego, pretensjonalnej maniery. Jej ślady w „L’Amant Double” są, rzecz jasna, obecne, na szczęście jednak w dawce homeopatycznej, graniczącej z rzadką (choć może w tym przypadku niezamierzoną) autoironią.

Czytaj dalej

Istnieje repertuar ustalonych póz i gestów, których użycie sygnalizować ma przynależność konwencjonalną dzieła, prezentowanego widzowi. Rozpoznanie konwencji jest z kolei wstępnym warunkiem rozumienia – zdekodowania autorskiej intencji. Istnieje jednak ryzyko, że zbytnie nagromadzenie drogowskazów czyni dzieło wtórną wprawką, kierującą zarówno widza jak i twórcę na ścieżkę wydeptaną, wiodącą na wysypisko śmieci.

Czytaj dalej

Zaproponowana przez Ernesto Laclau i Chantal Mouffe w „Hegemonii i socjalistycznej strategii” koncepcja połączenia rozmaitych walk przeciw neoliberalnej hegemonii poprzez wytworzenie między nimi „łańcucha ekwiwalencji” nie była pomysłem czysto teoretycznym, pozbawionym praktycznego precedensu. W Thatcherowskiej Wielkiej Brytanii konflikty na tle ekonomicznym i kulturowym nasilały się w miarę postępu kapitalizmu. W niektórych środowiskach zaczęto dostrzegać paralelność […]

Czytaj dalej

W kontekście publikacji raportu komisji Chilcota na temat roli Wielkiej Brytanii w wojnie w Iraku, warto przypomnieć film „The Special Relationship”. Jeżeli bowiem zastanawiamy się, skąd wziął się entuzjazm Tony’ego Blaira do zaangażowania się w interwencję zbrojną wraz ze Stanami Zjednoczonymi, sięgnąć powinniśmy do czasów sprzed 11 września.

Czytaj dalej

W czasach reakcyjnych ataków na etyczne i polityczne osiągnięcia nowoczesnych demokracji, właśnie takie filmy są potrzebne. „Confirmation” dowodzi, że tzw. poprawność polityczna (czyli zwykła przyzwoitość) to nie wynalazek elit, a element słusznej walki z tymi elitami o emancypację wykluczonych.

Czytaj dalej

„Rope” to jeden z czterech filmów Alfreda Hitchcocka, w których zagrał Jimmy Stewart.

Czytaj dalej

„October surprise” to, w wolnym przekładzie, „październikowa wrzutka”: hak na wyborczego kontrkandydata, wyciągnięty lub przecieknięty do mediów tuż przed terminem elekcji, za pięć dwunasta (dla posiadaczy zegarków elektronicznych: o 11:55).

Czytaj dalej

Ameryka od dawna nie jest już najlepszym miejscem, by zrealizować American Dream.

Czytaj dalej

Jeśli ktoś przeciera oczy ze zdumienia, że Batman walczy z Supermanem, nie ma prawa nazywać się fanem popkultury.

Czytaj dalej

Mocą australijskiego filmu jest nie to, że mierzy się z wyzwaniem transpłciowości, lecz fakt, iż nie stawia owego wyzwania jako swojego centralnego problemu i tematu.

Czytaj dalej

Węgierski film jak chyba żaden inny zbliża widza do żaru pieca krematoryjnego. Jednak największa siła tego obrazu tkwi nie w podkreślanym w większości recenzji wizualnym realizmie, ale w zdolności opowiedzenia o Zagładzie w sposób zupełnie niepolityczny.

Czytaj dalej

„Listen to Me Marlon” to hołd dla jednego z najsłynniejszych aktorów w historii kina, potwierdzający należny mu status wielkiego reformatora gry aktorskiej oraz legendę człowieka poszukującego niemożliwego spełnienia.

Czytaj dalej