Literatura

Nie interesują mnie tu kontrowersje wokół niedawno wydanej biografii pisarza: choć w oczywisty sposób powieść Jerzego Pilcha jest autobiograficzna. Pokażcie mi jednak wypowiedź, która autobiograficzna nie jest.

Czytaj dalej

W swojej debiutanckiej powieści irlandzka autorka uczy, że dojrzałość etyczną zyskać można tylko porzucając niebezpieczne mniemanie, iż jesteśmy głównymi bohaterami narracji naszego życia.

Czytaj dalej

Jeśli ktoś przeciera oczy ze zdumienia, że Batman walczy z Supermanem, nie ma prawa nazywać się fanem popkultury.

Czytaj dalej

Specjalny odcinek „Sherlocka” jest, jak cały ten serial, błyskotliwą grą z przebogatą tradycją literacko-filmową osnutą wokół postaci stworzonej przez Conan-Doyle’a.

Czytaj dalej

Choć inscenizacyjnie zmodernizowania i dobrze zagrana – w roli głównej występuje laureat Oscara, Jim Broadbent – „Opowieść wigilijna” w Noël Coward Theatre nie gubi, niestety, niebezpiecznie łatwej, Dickensowskiej pociechy.

Czytaj dalej

Otóż albo jesteśmy parą, albo nie. Jak jesteśmy, to nie tylko włazimy sobie na głowę, ale też na ramiona, piersi, tułów, ręce, nogi, płuca, nerki, serce, też na flaki, mózg, ślepą kiszkę. Do zesrania, uduszenia, utraty wszystkiego — swoistości, indywidualności i wolności zwłaszcza. Nie ma dystansu, respektu i innych klęsk — jest wzajemne pożeranie siebie. […]

Czytaj dalej

W post(post)nowoczesnym świecie, poza wiecznym powrotem do tego, co było, poza permutacją wariacji rozpoznanych możliwości, nie pozostaje nam nic. Osobiście sądzę, że konieczne jest zwyczajnie kolejne odczarowanie świata, które wyniesie naszą świadomość na wyższy poziom. Zapewne wymagać będzie to kontaktu z cywilizacją pozaziemską. Tymczasem gramy resztkami, a za kosmitów uznajemy tych, którzy zdają się dysponować […]

Czytaj dalej

– W jaki sposób twoje pisanie o piciu wpływa na twoje picie? – zastanawiała się podczas jednej z pierwszych sesji Kasia terapeucica. – W żaden sposób, bo jak piję, to nie piszę, a jak piszę, to nie piję. To są dwie różne rzeczy. Jeśli kocham, to mogę tylko kochać. Literatura i słowo mogą jedynie sygnalizować […]

Czytaj dalej

Spłonęły wszystkie moje wykwintne zeszyty w linie bez marginesu, spaliło się archiwum pomysłów, które miałem w głowie, skończyła się literatura. Kilkoma niedawnymi wpisami (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11) konstruowaliśmy aparaturę interpretacyjną zdolną przezwyciężyć ograniczenia związane z tekstualnością jako warunkiem inteligibilności przedmiotu interpretacji. Nadszedł czas, by tę aparaturę wprawić w […]

Czytaj dalej

Susan Sontag swój manifest „Przeciw interpretacji” kończy aforystyczną sentencją: „Nie potrzebujemy hermeneutyki, ale erotyki sztuki”. Było to wołanie o niezapośredniczone doświadczenie zmysłowe, niewikłanie tego, co estetyczne, w schematy intelektualne. Interpretacja jako przekład sprowadza pluralizm aktów odbioru sztuki do wspólnego mianownika. Zyskujemy poczucie, że dzięki niej lepiej rozumiemy dzieło. Tracimy zarazem wielokształtność i wielobarwność właściwe pierwotnemu […]

Czytaj dalej

Przyszła pora, by przenieść się w dziwniejsze sfery. „Pomiędzy snem a wspomnieniem snu, pomiędzy sekundą po zaśnięciu a minutą po przebudzeniu”. Język usłużnie podsuwa antynomie, nakazując nam deklamować wyuczony wiersz. Koniec kryje się w powziętej inicjatywie. Dociekanie sensu wypowiedzianego zdania to nie interpretacja jego ostatecznego kształtu, ale też nie badanie intencji aparatu mowy. Intencja wbudowana […]

Czytaj dalej

To prawda, jego pierwsze książki były niezłe. Nie tylko ta pierwsza, doceniona przez resellerów podczas światowego festiwalu w Moguncji. Także kolejne tomy, zaskakujące zmiennością stylu i budzące podziw nonszalancją, z jaką autor przekraczał granice gatunków i łamał konwencje, jednoczyły w entuzjazmie publiczność i krytykę. „W przypadku tego pisarza nie sprawdza się powiedzenie, że każdy człowiek […]

Czytaj dalej

„Wszyscy ludzie kochają w podobny sposób, odróżnia nas to, jak nienawidzimy”, albo: każda generalna zasada jest fałszywa.

Czytaj dalej

#1 Przy jednym stole w gabinecie naczelnego „Tygodnika Powszechnego” – miejscu, które Piotr Mucharski określił mianem „świętego świętych” – spotkało się kilka pokoleń redaktorów krakowskiego pisma: Józefa Hennelowa, pamiętająca pierwszy „Tygodnik”, to znaczy ten sprzed zamknięcia przez władze PRL za odmowę wydrukowania artykułu-nekrologu Stalina; Piotr Mucharski, w piśmie od 25 lat, jego obecny szef; Michał […]

Czytaj dalej

Jeśli ktoś jeszcze nie zna Stewarta Lee, powinien szybko nadrobić zaległości. Lee, absolwent literatury angielskiej na Oksfordzie, rozpoczynał karierę standupową na przełomie lat 80. i 90. Tworzył następnie kilka programów telewizyjnych, był współautorem musicalu „Jerry Springer: The Opera”, pisał do prasy (jego felietony publikuje od czasu do czasu „Guardian”). Do stand-upu powrócił w połowie poprzedniej […]

Czytaj dalej