Muzyka

Być może prawdą jest, że grupa Iron Maiden największe triumfy święciła w latach 80. Jednak to właśnie „Rock in Rio” z 2001 roku stanowi dla mnie punkt kulminacyjny w kilkudziesięcioletniej karierze zespołu.

Czytaj dalej

Najnowszy album Pink Floyd nie spotkał się z ciepłym przyjęciem dziennikarzy muzycznych. Fuck ’em. Zgodnie ze sformułowaną przeze mnie Zasadą Możliwej Perfekcji, Endless River uznać należy za jedno z najważniejszych  wydarzeń ostatnich lat. I byłoby tak nawet wtedy, gdyby trwającą pięćdziesiąt kilka minut płytę wypełniał dźwięk przeciągłego pierdnięcia Dave’a Gilmoura, zarejestrowanego na barce Astoria w […]

Czytaj dalej

David Bowie to moja późna fascynacja. Dopiero kilka lat temu zacząłem systematycznie poznawać jego muzykę, stopniowo coraz silniej ulegając jej magnetyzmowi. Ogromnym szczęściem była dla mnie możliwość zobaczenia wystawy „David Bowie is” w londyńskim Victoria & Albert Museum w czerwcu ubiegłego roku. Stanowiła ona podróż tropem kolejnych wcieleń Bowiego, dla którego jedyną stałą stanowi zmiana. […]

Czytaj dalej

Trzy wykonania „Always With Me, Always With You”, utworu nagranego przez Satrianiego w 1987 roku, nominowane były do nagrody Grammy. Raz była to wersja albumowa, dwa razy – wykonania koncertowe (jedno z nich powyżej). Koncert rockowy to klasyczny przykład gry różnicy i powtórzenia. Fani oczekują dobrze znanych utworów, ale ich wykonanie w wersji albumowej podważa […]

Czytaj dalej

Każdy kolejny album Ayreona jest taki sam jak poprzedni, tylko że bardziej. W przypadku tego artysty to jednak nie wada. Najnowsza produkcja holenderskiego multiinstrumentalisty, zatytułowana niepozornie „Theory of Everything”, wydana została kilka miesięcy temu. Dopiero teraz znalazłem dłuższą chwilę, by wybrać się z Arjenem i jego gwiazdorską (a może gwiezdną?) drużyną w kolejną, bezkompromisową, progresywną […]

Czytaj dalej

Leaving the myriad small creatures trying to tie us to the ground To a life consumed by slow decay Oczywiście, rzecz jasna, no pewnie, że (etc., etc.) Pink Floyd bez Rogera Watersa nie był już tym samym Pink Floydem. Od banału, który – podobnie jak owe małe kreatury z zamieszczonego powyżej wyimka – przykuwa nas […]

Czytaj dalej

„All art is unstable. Its meaning is not necessarily that implied by the author. There is no authoritative voice. There are only multiple readings.” — David Bowie, 1995

Czytaj dalej

W kongenialnych (względem muzyki) lirykach utworu Us and Them, z Dark Side of The Moon, rzecz jasna, mamy do czynienia z dekonstruującym się tekstem. Jak przekonuję niżej, dekonstrukcja ta jest niecałkowita, ogarnięta obawą, która najpierw mija, ustępując miejsca – westchnął, sighed: eh, bien! – gestowi otwierającemu mesjańską wręcz szczelinę, lecz potem przegrywa z cielesnością wydobywającą […]

Czytaj dalej