Gnicie Dave’a Gilmoura

W kongenialnych (względem muzyki) lirykach utworu Us and Them, z Dark Side of The Moon, rzecz jasna, mamy do czynienia z dekonstruującym się tekstem. Jak przekonuję niżej, dekonstrukcja ta jest niecałkowita, ogarnięta obawą, która najpierw mija, ustępując miejsca – westchnął, sighed: eh, bien! – gestowi otwierającemu mesjańską wręcz szczelinę, lecz potem przegrywa z cielesnością wydobywającą głos.

Rozważmy pierwsze dwa wersy:

Us and Them
And after all we’re only ordinary men

Klasyczne, strukturalistyczne przeciwstawienie pojęć. Oczywiście w tej parze to “us” jest nadrzędne, to ono jest źródłem, co tylko potwierdza drugi wers, który dodatkowo naturalizuje „nas”, „ich” uznając za coś ekstraordynaryjnego (extra-ordinary). Jednak wyjątkowość „ich” jest tylko obcością – bo za wyraźnie lepsze uznane zostaje zwyczajne, znane dobrze „my”.

Me, and you
God only knows it’s not what we would choose to do

Nieodmiennie zwyczajne, schodzące poziom niżej, przeciwstawienie “me” – “you” nic nie wnosi. O strachu, w który chcemy uciec, by zaślepił nas przed możliwością ucieczki, świadczy nie tylko odwołanie do transcendencji, ale odwołanie do transcendencji, która czyni bezwolnym („it’s not what we would choose to do”).

Forward he cried from the rear
And the front rank died
And the General sat, as the lines on the map
Moved from side to side

Następuje pierwsza kulminacja. I już w pierwszej linijce mamy pierwszą, nieśmiałą próbę ucieczki. Rozkaz, który wzywa do parcia naprzód, nadchodzi z tyłu. A w drugiej linijce dowiadujemy się, jak destrukcyjne okazuje się to dla tego, co pierwsze wyłania się wrogowi („front rank died”). Granica zostaje zachwiana („lines on the map / Moved from side to side”), następuje chwila desperacji („General sat”, a przecież powinien działać!). Dzięki temu, wdziera się pierwsza możliwość ucieczki:

Black and Blue
And who knows which is which and who is who

Naturalnym dla “black” przeciwieństwem jest “white”, „blue” stanowi wyłom! Tak, ożywcze, budzące nadzieję „blue”! A jednak nie zostaje ono wykorzystane, górę bierze cicha desperacja (która jest, jak wiemy, English Way /w odróżnieniu do American Way?/): wprawdzie następuje chwilowe zamieszanie, nie wiadomo which is which and who is who, ale zaraz:

Up and Down
And in the end it’s only round and round and round

Nie udało się! Co za porażka… Strony świata, który krąży round and round and round, zgadzają się, mimo że się nie zgadzają – albowiem przeciwieństwo wskakuje w swe logiczne, nudziarskie miejsce. Jak świat światem, up jest odwrotne wobec down. Smutne i mega żenujące.

Haven’t you heard it’s a battle of words
The poster bearer cried
Listen son, said the man with the gun
There’s room for you inside

Bach! Bez ostrzeżenia pada strzał! Nie bez kozery w tym czterowierszu pojawia się battle i gun – ta strzelba musi wystrzelić („z tego konia będzie kiedyś niezłe źrebię”). A kiedy już wystrzeliła – trach! – to wyniosła wszystko na metapoziom, na którym tekst uzyskał samoświadomość. Tak, oczywiście wszystko to jest jedynie a battle of words! O to przecież od początku chodzi. Rodzi się coś nowego (son), co uzyskuje szansę ucieczki (there’s room for you inside). Ale to nie koniec, bo oto:

Down and Out
It can’t be helped but there’s a lot of it about

Przecudownie. Down już nie przeciwstawia się up – pojawia się out! Czyli: dalej, uciekajmy, uchodźmy z naszym nowym życiem! Out – w przestrzeń, w której trudno się wprawdzie odnaleźć (o czym przekonuje druga linijka), ale przecież o to właśnie od początku toczyła się gra. To jest miejsce, w którym szczelina się rozwarła najszerzej – co skądinąd nie dziwi, albowiem przed chwilą mieliśmy zapowiedź cudu narodzin.

With, without
And who’ll deny that’s what the fightings all about
Get out of the way, it’s a busy day
And I’ve got things on my mind
For want of the price of tea and a slice
The old man died

Tu następuje klęska ostateczna. Porażka jest całkowita, świadoma i w pełni zawiniona. Rozpoczyna się banalnym przeciwieństwiem with – without, a kończy śmiercią. Albowiem okazuje się, że proces dekonstrukcji kończy się wraz z dekompozycją biologicznego ciała, które w tym przypadku jest również ciałem utworu (as in: body of work).

Here ends the lesson.

Dodaj komentarz