Z historii poprawności politycznej

W czasach reakcyjnych ataków na etyczne i polityczne osiągnięcia nowoczesnych demokracji, właśnie takie filmy są potrzebne. „Confirmation” dowodzi, że tzw. poprawność polityczna (czyli zwykła przyzwoitość) to nie wynalazek elit, a element słusznej walki z tymi elitami o emancypację wykluczonych.

Polska jest zaściankiem w wielu wymiarach. Jednym z nich jest odrzucenie przez elity – od prawicy po lewicę postkomunistyczną – poprawności politycznej jako wymysłu radykalnych feminazistek i ich zbałamuconych, męskich akolitów. Zaściankowe jest też polskie kino polityczne, które – poza hagiografiami („Wałęsa”, „Smoleńsk”) – praktycznie nie istnieje. Dlatego też, aby otrzymać w przystępnej formie wyłożoną historię walki o równouprawnienie, sięgać musimy najczęściej do kina amerykańskiego.

„Confirmation” – kolejny, świetny dramat polityczny wyprodukowany przez HBO – to nieomal dokumentalna relacja z procesu zatwierdzenia przez kongres kandydata na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego. Jakże mylą się ci, którzy w tym momencie ziewają, zachodząc w głowę, jak tego rodzaju historia może stać się podstawą emocjonującej opowieści!

Rzecz wydarzyła się w 1991 roku. Po rezygnacji Thurgooda Marshalla, pierwszego w historii afroamerykańskiego sędziego Sądu Najwyższego, ówczesny prezydent George H. W. Bush nominował na jego następcę Clarence’a Thomasa. Wybór ten był, zdawało się, politycznie bezpieczny, albowiem sędzia Thomas również był czarny. Kiedy jednak po wielu tygodniach lustrowania kandydata przystąpiono wreszcie do przesłuchania go w Kongresie, pojawiła się Anita Hill, była asystentka Thomasa, wówczas już profesorka prawa na uniwersytecie w Oklahomie.

Podczas rutynowego przesłuchania przez FBI, Hill zeznała, iż w czasie, gdy pracowała z Thomasem, ten ostatni wielokrotnie czynił wobec niej komentarze o naturze seksualnej. Kiedy raport FBI wyciekł do mediów, senatorzy Demokratów postanowili wezwać Hill, aby o werbalnym molestowaniu opowiedziała przed komisją senacką. Kobieta uczyniła to niechętnie, obawiając się, że padnie ofiarą medialno-politycznego cyrku.

Co stało się dalej – to trzeba zobaczyć. Zwrócę tylko uwagę na jeden, bardzo symboliczny dla czasów słusznie minionych element: Anitę Hill, czarną kobietę, przesłuchuje komisja senacka złożona w stu procentach z białych mężczyzn, nierzadko uwikłanych we własne skandale na tle seksualnym.

Przesłanie filmu jest jasne: walka o poprawność polityczną musi się toczyć dalej, ponieważ jest to, po prostu, walka o sprawiedliwość. Musi ona polegać na ostrej kontroli elit politycznych i symbolicznych przez tych, którym na sercu leży równouprawnienie. Najważniejsze wydarzenie polityczne ostatnich czasów – Brexit – pokazało, że to właśnie owe elity sieją wiatr, przy czym burzę zbierają, jak się coraz wyraźniej okazuje, najmniej uprzywilejowani.

Confirmation (2016)
reż. Rick Famuyiwa

Dodaj komentarz